Zaglądasz do statystyk. Ktoś odwiedza stronę, kilka usług dobrze wypada w Google, a w skrzynce cisza. Zaczynasz się zastanawiać, czy trzeba zmienić wygląd, dopisać teksty albo wydać więcej na reklamę.
Zanim za to zapłacisz, sprawdź, gdzie rzeczywiście pojawia się problem. Możesz mieć ruch od osób, które wcale nie szukają wykonawcy. Możesz też mieć dobrą ofertę i formularz, z którego wiadomości nigdy do Ciebie nie docierają.
Gdy strona ma wejścia, ale nie ma zapytań, zacząłbym od źródła ruchu i testu kontaktu. Potem przeszedłbym do treści oferty, wersji mobilnej oraz informacji, które pomagają zaufać firmie. Nowy projekt graficzny nie zawsze będzie pierwszą potrzebną zmianą.
Czy masz wejścia na stronę, czy tylko wyświetlenia w Google?
W Google Search Console wyświetlenia i kliknięcia oznaczają różne rzeczy. Wyświetlenie dotyczy pojawienia się odnośnika do witryny w wynikach, zgodnie z zasadami liczenia Google. Nie oznacza, że ktoś odwiedził stronę. Kliknięcia są osobną metryką. Google wyjaśnia tę różnicę w dokumentacji Search Console.
Sprawdź raport skuteczności i zobacz, które zapytania przynoszą kliknięcia oraz jakie podstrony pojawiają się przy tych zapytaniach. Oddziel nazwę swojej firmy od fraz opisujących usługi. Osoba szukająca Twojej marki może być obecnym klientem, który chce znaleźć numer telefonu.
Pierwsze miejsce na kilku frazach lokalnych samo w sobie nie mówi, ile osób szuka tych usług. Jeśli kliknięć jest niewiele, trudno przypisać brak kontaktów wyglądowi witryny.
W Google Analytics warto osobno obejrzeć strony, od których użytkownicy zaczynają wizytę, i źródła ruchu. Nie zakładaj jednak, że liczby z Analytics będą identyczne z Search Console. Te narzędzia mierzą inne rzeczy, a zakres zebranych danych może się różnić. Brak zdarzenia w raporcie też nie dowodzi jeszcze, że nikt nie próbował się skontaktować.
Kto wchodzi na stronę i czego szuka?
Wyobraź sobie firmę montującą ogrodzenia. To przykład, nie opis konkretnego klienta.
Jej poradnik o samodzielnym malowaniu płotu może przyciągać czytelników z całej Polski. Część z nich szuka instrukcji, żeby wykonać pracę własnymi rękami. Tymczasem firma chce pozyskiwać zlecenia na montaż w Zawierciu i okolicy. Liczba wizyt może rosnąć, choć niewiele z nich ma związek z tą usługą.
Porównaj więc ruch na poradnikach z wejściami na ofertę. Przyjrzyj się, czy odwiedzający szukają wykonawcy, ceny usługi, czy odpowiedzi na pytanie niezwiązane z zakupem. Sprawdź również, czy na podstronie od razu widać obszar działania firmy.
Nie skreślałbym poradnika tylko dlatego, że nie daje bezpośrednich zapytań. Można dodać w nim przydatny odnośnik do odpowiedniej usługi. Nie oczekiwałbym jednak, że każdy czytelnik instrukcji stanie się klientem.
Jeśli problemem jest dotarcie do osób szukających Twoich usług, potrzebujesz pracy nad pozycjonowaniem strony. Jeśli takie osoby już trafiają na ofertę, sprawdź, co widzą po wejściu.
Czy klient rozumie, co oferujesz?
Otwórz podstronę usługi, na którą trafiają odwiedzający. Nie zaczynaj automatycznie od strony głównej. Klient z Google może jej w ogóle nie zobaczyć.
Po przeczytaniu nagłówka i pierwszego akapitu powinien umieć powiedzieć, czym zajmuje się firma i czy jej oferta pasuje do jego sprawy. Hasło "Kompleksowe rozwiązania na miarę Twoich potrzeb" niewiele w tym pomaga.
Przykładowy nagłówek "Montaż i wymiana ogrodzeń w Zawierciu" przekazuje więcej. Dalej można wyjaśnić rodzaje ogrodzeń, sposób wyceny i obszar dojazdu, o ile firma faktycznie tak pracuje.
Przeczytaj swoją ofertę tak, jakbyś nic o niej nie wiedział:
- Czy podajesz konkretny zakres usługi?
- Czy wiadomo, dla kogo ją wykonujesz i gdzie działasz?
- Czy klient dowie się, od czego zależy cena?
- Czy wyjaśniasz, co ma przygotować do wyceny?
- Czy wiadomo, co wydarzy się po wysłaniu zapytania?
Nie zawsze da się opublikować cennik. Możesz za to opisać czynniki wpływające na koszt i informacje potrzebne do jego ustalenia. Klient, który nie wie, czy potrzebujesz zdjęcia, wymiarów czy opisu problemu, musi najpierw sam wymyślić, jak zacząć rozmowę.
Kontakt na telefonie: przejdź całą drogę samodzielnie
Otwórz witrynę na prawdziwym telefonie. Zacznij od podstrony oferty, przeczytaj jej fragment i spróbuj zapytać o usługę. Nie korzystaj z wiedzy, gdzie projektant schował formularz.
Sprawdź, czy przycisk kontaktu da się zauważyć, numer uruchamia wybieranie połączenia, a baner cookies nie zasłania potrzebnych elementów. Zobacz też, czy klawiatura ekranowa nie utrudnia wypełnienia pól.
Przycisk powinien jasno zapowiadać następny krok. Na stronie wyceny może to być "Zapytaj o koszt montażu", a przy opiece nad witryną "Zapytaj o opiekę nad stroną". Sam napis nie naprawi słabej oferty, ale pozwala zrozumieć, dokąd prowadzi kliknięcie.
Nie zmuszałbym wszystkich do jednego sposobu kontaktu. Ktoś chce zadzwonić, ktoś inny woli opisać sprawę wieczorem. Widoczny e-mail obok formularza daje tę drugą możliwość także wtedy, gdy formularz sprawia kłopot.
Dobry test: poproś osobę, która nie zna strony, żeby znalazła konkretną usługę i miejsce do zapytania o cenę. Przez chwilę nie podpowiadaj. Zauważysz momenty, w których trzeba zgadywać, co kliknąć.
Formularz wygląda na sprawny. Czy wiadomość dociera?
Zielony komunikat po kliknięciu przycisku nie jest wystarczającym testem. Wyślij oznaczoną wiadomość testową i sprawdź, czy dotarła do skrzynki. Odpowiedz na nią, żeby upewnić się, że odpowiedź trafia na adres podany w formularzu.
Przetestuj również mniej wygodny scenariusz: brak wymaganego pola albo literówkę w adresie e-mail. Formularz powinien wyjaśnić błąd i pozwolić go poprawić bez ponownego pisania całej wiadomości.
Jeśli poczta nie dochodzi, sprawdzenia wymagają m.in. adres odbiorcy, konfiguracja usługi wysyłającej i folder spam. Przy błędzie technicznym przydaje się kontakt do osoby, która wdrażała formularz.
Przejrzyj też wymagane pola. Czy do pierwszego zapytania potrzebujesz NIP-u, pełnego adresu i dwóch numerów telefonu? Zostaw informacje, bez których nie potrafisz odpowiedzieć. Resztę można ustalić później, jeśli dana usługa na to pozwala.
Automatyczne rozpoznawanie interakcji z formularzem w analityce wymaga sprawdzenia na konkretnej stronie. Google opisuje pomiar kontaktów i zdarzeń kluczowych w GA4. Przy wdrożeniu pomiaru oddziel kliknięcie przycisku od potwierdzonego przyjęcia zgłoszenia. Ostatecznie porównuj raport z rzeczywistymi wiadomościami.
Co pomaga zaufać firmie przed pierwszym kontaktem?
Klient nie zna zaplecza Twojej firmy. Na stronie widzi to, co zdecydujesz się pokazać. Ogólna deklaracja o jakości nie zastąpi opisu wykonanej pracy.
Przy realizacji warto napisać, czego dotyczyło zlecenie i co rzeczywiście wykonaliście. Zdjęcie z krótkim, konkretnym opisem pomaga ocenić zakres pracy. Jeśli pokazujesz projekt koncepcyjny, oznacz go jako koncepcję.
Podobnie z opiniami. Publikuj prawdziwe wypowiedzi w sposób, do którego masz uprawnienia, i podawaj źródło, jeśli jest publiczne. Nie dopisuj efektów, których nie mierzysz. Odwiedzający powinien móc odróżnić sprawdzalny przykład od obietnicy.
Znaczenie mają też podstawowe informacje: kto odpowiada za usługę, jak wygląda współpraca i jak skontaktować się z firmą. Sam prowadzę projekty zdalnie, więc piszę o tym wprost. Klient od początku wie, jak będziemy ustalać szczegóły.
Czy zbyt rozbudowany wygląd może utrudniać zdobywanie klientów?
Może, jeśli przeszkadza w przeczytaniu oferty albo dotarciu do kontaktu. Nie zakładałbym jednak, że każda animacja szkodzi, a każda prosta strona sprzedaje.
Zwróć uwagę na elementy, które opóźniają wykonanie konkretnej czynności: ekran powitalny, przez który trzeba czekać, ruchomy tekst trudny do przeczytania czy nietypowe menu bez jasnych nazw. Jeśli ozdobnik zasłania ofertę, usunąłbym go przed zamawianiem całej witryny od nowa.
Przy wolnym ładowaniu sprawdź stronę w PageSpeed Insights, najlepiej także tę podstronę, na którą faktycznie kierujesz klientów. Potraktuj raport jako wskazówkę do diagnozy technicznej. Wynik 100/100 nie powie Ci, czy oferta jest zrozumiała, ani czy ktoś zaufa wykonawcy.
Google zaznacza również, że dobre wyniki Core Web Vitals nie gwarantują najwyższych pozycji w wyszukiwarce. Dokumentacja dotycząca jakości korzystania ze strony wyjaśnia, że ocena wykracza poza same wskaźniki szybkości.
Jak mierzyć, czy poprawki przynoszą więcej zapytań?
Zanim coś zmienisz, zapisz, ile otrzymujesz rzeczywistych kontaktów i czego dotyczą. Oddziel nowe zapytania od spamu, ofert handlowych i wiadomości obecnych klientów.
W analityce możesz mierzyć kliknięcia numeru telefonu, adresu e-mail oraz skuteczne wysłania formularza. Pamiętaj o znaczeniu tych danych: kliknięty numer nie potwierdza rozmowy, a otwarcie programu pocztowego nie potwierdza wysłania wiadomości. Google przewiduje zdarzenie generate_lead dla przesłania formularza lub prośby o informacje. Samo dodanie takiej nazwy nie zastępuje poprawnej konfiguracji i testów.
Nie przesyłaj do zwykłych parametrów zdarzeń Analytics treści wiadomości, e-maili klientów ani numerów telefonu wpisanych w formularz. Do oceny działania kontaktu wystarczy informacja o zdarzeniu, bez kopiowania jego zawartości. Google opisuje to w zaleceniach dotyczących danych identyfikujących użytkowników.
Notuj daty zmian. Jeśli poprawisz formularz, przebudujesz ofertę i uruchomisz reklamę jednego dnia, trudno będzie ustalić, co miało wpływ na wynik. W miarę możliwości zmieniaj po jednym obszarze i porównuj podobne okresy, uwzględniając źródła ruchu oraz sezonowość.
Przy małej liczbie wizyt pojedyncze zapytanie potrafi mocno zmienić procentowy wynik. Nie wyciągałbym więc wniosków po jednym dobrym weekendzie. Zbieraj dane do czasu, aż da się ocenić coś więcej niż pojedynczy przypadek.
Od czego zacząć, jeśli strona nie pozyskuje klientów?
Najpierw usuń usterki, przez które klient nie może wykonać potrzebnej czynności. Dopiero potem dopracowuj elementy, które mają go do niej przekonać.
| Co zauważasz? | Co sprawdzić najpierw? |
|---|---|
| Są wyświetlenia w Google, ale mało kliknięć | Zapytania, dopasowanie oferty i sposób prezentacji wyniku |
| Większość ruchu trafia na poradniki | Temat wizyt oraz przejście z artykułu do odpowiedniej usługi |
| Klient nie potrafi powiedzieć, co oferujesz | Nagłówek, zakres usługi i informacje potrzebne do wyceny |
| Trudno napisać z telefonu | Widoczność kontaktu, działanie pól i zasłaniające elementy |
| Formularz pokazuje sukces, ale nie ma maila | Wysyłkę, odbiorcę i dostarczenie wiadomości |
| Zapytania przychodzą, ale nie kończą się zleceniem | Dopasowanie usługi, cenę, termin i sposób odpowiedzi |
Ostatni przypadek wymaga osobnego spojrzenia. Jeśli ludzie piszą, lecz szukają innej usługi albo nie akceptują warunków, sama przebudowa formularza niewiele wyjaśni. Warto sprawdzić, czy strona nie obiecuje czegoś innego niż późniejsza oferta.
Pytania o ruch na stronie i brak klientów
Czy więcej wejść oznacza więcej zapytań?
Nie automatycznie. Znaczenie ma to, kto odwiedza witrynę i po co. Zanim zwiększysz budżet na pozyskiwanie ruchu, sprawdź dopasowanie wejść do usługi i działanie kontaktu.
Czy trzeba zrobić nową stronę, jeśli obecna nie przynosi klientów?
Nie zawsze. Możliwe, że wystarczy poprawić opis usługi, kontakt na telefonie albo wysyłkę formularza. Przebudowa ma sens wtedy, gdy istniejący układ lub technologia utrudniają potrzebne zmiany. Zakres warto ustalić po sprawdzeniu konkretnej witryny.
Jaki współczynnik konwersji jest dobry dla firmy usługowej?
Nie podałbym jednej wartości dla wszystkich firm. Wynik zależy m.in. od usługi, źródeł wizyt i tego, co liczysz jako konwersję. Porównuj spójnie zdefiniowane zdarzenia, a obok nich liczbę wartościowych zapytań i faktycznych zleceń.
Podeślij stronę i opisz, czego na niej brakuje
Jeśli masz stronę, ale nie dostajesz zapytań, napisz, jakie usługi chcesz przez nią sprzedawać i gdzie działasz. Dodaj adres witryny. Jeśli masz dane o ruchu, przydadzą się w dalszej rozmowie, ale nie musisz przygotowywać raportu przed pierwszą wiadomością.
Ustalimy, co warto sprawdzić i jaki zakres prac ma sens. Zajmuję się tworzeniem i przebudową stron internetowych, a także poprawkami istniejących witryn. Pracuję z firmami z Zawiercia i innych miejscowości, zdalnie.
Porozmawiajmy o Twojej stronie.
Napisz, czym zajmuje się Twoja firma i czego potrzebujesz. Ustalimy zakres prac i wycenę.
Napisz o swojej stronie
